Ustrzyki Dolne
środa, 10 lipca 2019

Lesko. Czy doszło do mobbingu na Komendzie Policji?

Lesko. Czy doszło do mobbingu na Komendzie Policji?<br/>fot. KWP Rzeszów
fot. KWP Rzeszów

Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie zleciła „przeprowadzenie badania atmosfery pracy w Komendzie Powiatowej Policji w Lesku”. Z naszych informacji wynika, że mogło tam dochodzić do „nieprawidłowości w relacjach pomiędzy przełożonym a podległymi funkcjonariuszami”.

Kilka dni temu z redakcją Gazety Bieszczadzkiej skontaktował się anonimowo jeden z czytelników. Przekazał nam, że na Komendzie Powiatowej Policji w Lesku mogło dojść do nękania i zastraszania funkcjonariuszy przez przełożonych. - Podobno jeden z policjantów był nawet hospitalizowany w związku z mobbingiem na Komendzie, a o sprawie został przez niego  poinformowany Komendant Wojewódzki, który zlecił kontrolę – powiedziało nasze źródło.

Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się do rzeczniczki Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Chcieliśmy wiedzieć czy na Komendzie Powiatowej Policji w Lesku była prowadzona kontrola pod względem mobbingu policjantów, jakich skarg i względem kogo dotyczyła oraz co ustalono i jakie konsekwencje grożą osobie stosującej mobbing w stosunku do podległych policjantów?

Nadkom. Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy KWP w Rzeszowie poinformowała nas, że kilka tygodni temu, do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie dotarły informacje mogące świadczyć o nieprawidłowościach w relacjach pomiędzy przełożonym, a funkcjonariuszami komendy powiatowej w Lesku.
- Chcąc wyjaśnić tę sytuację i dokonać jej oceny, Komendant zlecił sekcji psychologów przeprowadzenie badania atmosfery pracy w Komendzie Powiatowej Policji w Lesku. Po opracowaniu ankiety, w czerwcu 2019 r. w kilku terminach, przeprowadzono badanie sondażowe, udział w nim był anonimowy. Aktualnie trwa opracowywanie raportu z badania – informuje rzeczniczka. - Warto wspomnieć, że w każdej jednostce Policji woj. podkarpackiego obowiązują wewnętrzne procedury antymobbingowe, które służą przeciwdziałaniu zachowaniom wypełniającym znamiona mobbingu. Każdy funkcjonariusz jest z nimi zapoznawany.

Nadkom. Tabasz-Rygiel dodaje, że niewłaściwe zachowania, które mogą wypełniać znamiona mobbingu mogą mieć różne konsekwencje, w zależności od tego, czy stanowią przestępstwo, przewinienie dyscyplinarne czy inne naruszenie. Obecnie trwa analiza ankiet.

Komendant: - Do mnie nikt nie przyszedł
Komendant Powiatowy Policji w Lesku komisarz Jacek Pączek mówi, że przed ankietą nie docierały do niego informacje o jakichkolwiek działaniach mobbingowych na jego komendzie. - Nikt się do mnie wcześniej nie zwracał w tej sprawie. Przepisy wewnętrzne pozwalają na przeprowadzenie takich ankiet i rzeczywiście były prowadzone na naszej komendzie. Nie ukrywam, możliwe, że jakiś jeden policjant, lub policjantka być może zwrócił się do Komendy Wojewódzkiej o coś takiego – wyjaśnia i przekonuje, że takie badania to nic szczególnego i mogą być prowadzone przez psychologów na każdej komendzie policji w województwie. - Do mnie nikt nie przyszedł i nie wypełnił raportu. Nie mieliśmy wszczętej oficjalnej procedury na naszej komendzie – zaznacza.

Według wyjaśnień komendanta Pączka, przeprowadzona ankieta dotyczy nie tylko mobbingu ale też badania atmosfery pracy. - To nie dotyczy tylko samego komendanta, ale kierownictwa jednostki czyli całej kadry średniego szczebla. Wiadomo, że za pracę jednostki odpowiada komendant, który nią kieruje za pomocą zastępcy i następnie średniego aktywu kierowniczego. Taka ankieta dotyczy ogółu pracy jednostki – wyjaśnia i jeszcze raz stanowczo podkreśla, że atmosfera na komendzie jest w porządku, bo nikt do niego się wcześniej nie zgłosił w tej sprawie.

Komendanat przypomina jednak, że Policja to organizacja hierarchiczna. - Może być tak, że komuś może się coś nie podobać, że ktoś inny został kierownikiem czy zastępcą, nie kwestionuję tego. Może się zdarzyć, że ktoś może chcieć innego komendanta, naczelnika lub zastępcę. Każdy może oczekiwać, że ktoś inny będzie lepszym liderem, to się zdarza w każdej grupie zawodowej.

Do prokuratury nikt nie zgłaszał
Komendant dodaje, że według niego najodpowiedniejszym organem, który mógłby się zająć ewentualnym mobbingiem jest prokuratura. - Ale nigdy żadna sprawa do prokuratury nie trafiła, a nawet jeśli chodzi o naszą procedurę antymobbingową nie zgłaszano takich sytuacji. Policjanci mają prawo żądać takiej ankiety i tu nic nie mogę zakładać, ankieta jest anonimowa i może wykazać, że zdania są podzielone. Mogę się spodziewać, że np. jakiś naczelnik nie jest taki jak oczekują podwładni. Może też nic nie wykazać lub to, że jedna albo dwie osoby zauważą jakiś problem.

Komendant Pączek zaznacza też, że nie tylko jego komenda w tym roku miała prowadzone takie badania. - Takich ankiet prowadzonych w jednostkach garnizonu podkarpackiego przez ostatnie miesiące było kilka i nic z nich strasznego nie wynikło. To nie jest nic złego, bo dla nas może to pokazywać kierunek do podejmowania decyzji personalnych, w zależności na to co zwrócą uwagę policjanci.

Komenda działa dobrze?
Komendant Pączek ocenia też, że jego komenda działa dobrze. - Ja kontynuuję to co zapoczątkowali moi poprzednicy – jeśli chodzi np. o budowę komendy, niemniej jednak prowadzimy szereg takich działań, które mają usprawnić pracę policjantów, polepszyć warunki pracy i usprawnić przyjmowanie interesantów. Ale nawet jak podniesiemy standardy pracy, to na warunki płacowe wpływu nie mamy. Z drugiej strony jak ktoś jest niezadowolony, to ma do tego prawo, ale my jako kierownictwo jednostki niczego się nie obawiamy – dodaje stanowczo i  wyjaśnia, że to nie pierwsza kontrola prowadzona na leskiej komendzie. Wcześniej kontrolę prowadziła nie tylko Komenda Wojewódzka ale też i Komenda Główna, a czasem prace Policji kontroluje NIK. Za okres jego pracy takich kontroli było już kilka i nie wykazały nieprawidłowości.

- Czasem rzeczywiście ktoś nie chce się ujawnić i anonimowa ankieta może pomóc. Dla mnie z takiej ankiety też może wynikać jakaś cenna wskazówka, że jest np. zachwiana komunikacja. Przepisy i akty kierowania wewnętrznego są, a szeregowy policjant może zauważyć, że taka komunikacja jest zniekształcona przez średni szczebel kierowniczy jednostki. Kontrole są potrzebne, bo wszyscy chcemy wiedzieć. Jesteśmy formacją państwową, musimy przestrzegać standardów. Praca musi być zrobiona dobrze, a wizerunek policji musi być bardzo dobry. Jako kierownictwo niczego się nie obawiamy, jak ktoś chce może wykorzystać drogę formalną, to może zgłosić się do prokuratury ale nigdy niczego takiego nie było – przypomina kom. Pączek.

Do tematu będziemy powracać.

autor: paba