Ustrzyki Dolne
poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Martwe konie znalezione w gospodarstwie

Martwe konie znalezione w gospodarstwie<br/>fot. czytelnik
fot. czytelnik

Zwierzęta gospodarskie bez pożywienia i wody, stojące w ponad półmetrowej warstwie obornika. Cztery martwe konie, w tym jeden zjedzony przez głodne psy… - taki obraz nędzy i rozpaczy zastali lescy policjanci, w Bereżnicy Wyżnej.

O podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami policjanci zostali powiadomieni w sobotnie popołudnie. W gospodarstwie w Bereżnicy Wyżnej funkcjonariusze zastali na miejscu kilkanaście zwierząt gospodarskich przebywających w bardzo ciężkich warunkach. Zwierzęta stały w ponad półmetrowej warstwie obornika, nie miały pożywienia ani wody. Pomiędzy żywymi zwierzętami, leżały cztery martwe konie.

Policjanci oraz wezwani na miejsce pracownicy gminy oraz lekarz weterynarii ustalili, że dzierżawcą gospodarstwa jest 43-letnia mieszkanka gminy Lanckorona, która miała opiekować się zwierzętami należącymi do krakowskiej fundacji. Wezwana na miejsce kobieta oświadczyła, że dwa spośród martwych koni padły ze starości, potem dodała, że jeden z tych koni zamarzł w styczniu br., podczas dużych mrozów. Przyznała, że dwa konie, które były stare i chore, uśmierciła sama. Podała im środki usypiające, mimo że taki zabieg może przeprowadzić lekarz weterynarii. Wszystkie martwe zwierzęta zostawiła na posesji. Mimo to twierdziła, że dobrze opiekuje się powierzonymi jej zwierzętami.

Pieczę nad ocalałymi czterema końmi, dwoma krowami z cielęciem oraz dwunastoma kozami, przejął pracownik gminy Solina, który zobowiązał się do opieki nad nimi do czasu wywiezienia ich z posesji. Powiadomiona została firma utylizacyjna, która dziś ma się zająć ciałami martwych koni.
- Obecnie prowadzimy czynności w tej sprawie, zbieramy dowody i przesłuchujemy świadków – wyjaśnia asp. sztab. Katarzyna Fechner, rzecznik prasowy leskiej policji.

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, konie do Bereżnicy zostały przekazane przez krakowską Fundację „Zwierzę Nie Jest Rzeczą”. Jak czytamy na profilu Facebookowym „Fundacja została powołana w celu zwalczania bezdomności i okrucieństwa wobec zwierząt. Zajmujemy się końmi, psami, kotami i mniejszymi zwierzętami. Ponieważ niewiele jest takich miejsc, w których niechciane, schorowane, doświadczone przez los konie, mogłyby dożyć spokojnej starości nasza działaność koncentruje się w dużej mierze właśnie na nich. Aby jedyną zapłatą i podziękowaniem dla nich za lata ciężkiej pracy, oddania i przywiązania do opiekuna nie był transport na rzeź.”

Wysłaliśmy zapytanie mailowe do Fundacji czekamy na odpowiedź. Niestety kontakt telefoniczny, podany na stronie internetowej jest nieaktualny.

Za zabijanie, uśmiercanie lub znęcanie się nad zwierzętami grożą 2 lata pozbawienia wolności, za czyny te dokonane ze szczególnym okrucieństwem górna granica kary wynosi 3 lata

 

Martwe konie znalezione w gospodarstwie<br/>fot. czytelnik
fot. czytelnik
Martwe konie znalezione w gospodarstwie<br/>fot. czytelnik
fot. czytelnik
Martwe konie znalezione w gospodarstwie
autor: oprac.paba
źródło: KPP Lesko


powiązane artykuły: