Ustrzyki Dolne
niedziela, 29 marca 2020

Z dziejów kościoła w Baligrodzie

kościół w okresie międzywojennym<br/>fot. Zbiory M.Z. Szybowskich
fot. Zbiory M.Z. Szybowskich

W czasach staropolskich na zamku Balów funkcjonowała prywatna kaplica rzymskokatolicka. Balowie ufundowali również dla swoich poddanych obrządku łacińskiego drewnianą kaplicę w Stężnicy. Jednak przez dłuższy czas Baligród nie doczekał się budowy własnego kościoła.

Bardziej aktywne starania o wybudowanie świątyni rzymskokatolickiej datują się od początku drugiej połowy XIX w. Inicjatywę wykazywali tutaj m.in. właściciele okolicznych majątków ziemskich, a także mieszkańcy samego miasteczka oraz pobliskiej Mchawy. Ciekawą deklarację złożyła właścicielka majątku w Mchawie Józefa z Rylskich Paparowa. W 1854 r. zapowiedziała przekazanie gontu na pokrycie kościoła i budynków plebańskich, ale pod warunkiem, że świątynia powstanie na granicy Baligrodu z Mchawą oraz zostanie powołany wspólny urząd miejski baligrodzko-mchawski.

Mieszkanie dla księdza
Jednak dopiero w 1870 r. wizja budowy kościoła w Baligrodzie nabrała realnych kształtów. W grudniu tegoż roku  Konsystorz przemyski zdecydował o rozdysponowaniu sum zapisanych w testamencie Teresy ze Stadnickich Weisenwolfowej (zm. 1869) na budowę kościoła i utworzenie dwóch parafii w ziemi sanockiej. Część kwoty przeznaczono na budowę świątyni w Baligrodzie oraz coroczną dotację dla duszpasterza w miasteczku. Budowę wsparli materialnie również ks. kanonik Daniel Sulikowski, proboszcz podrzeszowskiej Słociny, i ks. kanonik Józef Ziemiański. Nadzór nad fundacją sprawował hr. Edmund Krasicki z Leska, na którego dobrach został zabezpieczony zapis testatorki. Krasicki kupił również od  mieszkańca Baligrodu, Matwieja Bobaka, grunt pod budowę kościoła. Mając zabezpieczenie finansowe dla nowej placówki bp Maciej Hirschler (1807–1881) utworzył w miasteczku ekspozyturę parafii rzymskokatolickiej z Hoczwi, którą objęto 21 miejscowości. Pierwszym stałym duszpasterzem baligrodzkim obrządku łacińskiego został ks. Ludwik Łachecki. Duchowny zamieszkał początkowo w pokoju wynajętym w budynku władz gminy. Kaplicę zaimprowizowano w pomieszczeniu odstąpionym przez poczmistrza Karola Łukaszewskiego.

Powołany w tym czasie komitet kościelny kupił następnie od właściciela majątku w Mchawie Leona Grodzickiego budynek, w którym urządzono mieszkanie dla księdza i nową  kaplicę. Ks. Ludwik Łachecki spędził w miasteczku trzy lata. Zniechęcony początkowymi trudnościami związanymi z budową świątyni, został na własną prośbę w 1875 r. przeniesiony na probostwo w Sieklówce. Placówkę po nim objął ks. Andrzej Różycki, któremu udało się zgromadzić fundusze i rozpocząć budowę kościoła.

Krucyfiks z kaplicy Balów
Projekt baligrodzkiego przybytku opracował inż. Teofil Bohusz. Budowę rozpoczęto 14 sierpnia 1877 r., natomiast 25 września tegoż roku został poświęcony i uroczyście wmurowany kamień węgielny. Główne prace murarskie prowadził Jan Szajna z Rymanowa oraz Józef Olszanicki z Baligrodu. Natomiast za prace ciesielskie odpowiadał Hawryło Thoryk z  Chocenia. Jak można przeczytać w kronice parafialnej: Lud zrazu zachowywał się obojętnie. Niektórzy z chłopów byli nawet przeciwni erekcji kościoła z obawy wielkich ciężarów koło budowy. Dlatego ich tak oszczędzano, żeby tylko znaczniejsi gospodarze po sądze kubicznej kamienia zwieźli, inni zaś po kilka fur kamieni lub piasku czasami dostawali. Biedniejsi po kilka dni ręczną robotą pomagali. Byli i tacy, którzy niczem się do tej budowy przyczynić nie chcieli.

Poświęcenia nowego kościoła dokonał 28 września 1879 r.  ks. kanonik Jan Tomaniewicz, dziekan leski i proboszcz w Uhercach. Na uroczystość przybyło 10 duchownych, w tym czterech księży greckokatolickich. Jak relacjonowano w prasie, w ceremonii uczestniczyć miało kilka tysięcy osób. Świątynia nie była jeszcze należycie wyposażona i dopiero dokonano tego staraniem następnych lat. Najpewniej wówczas w kościele umieszczono drewniany krucyfiks z XVII w., pochodzący z prywatnej kaplicy Balów. Ok. 1910 r. namalowany przez siebie obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem i św. Janem podarował baligrodzkiemu kościołowi Tadeusz Sołdraczyński (1845–1921), właściciel majątku w Jabłonkach, członek komitetu kościelnego, weteran powstania styczniowego i malarz amator.

Parafia rzymskokatolicka w Baligrodzie została erygowana 10 lat po powstaniu świątyni. Utworzenie nowej placówki wymagało nie tylko zgody biskupa przemyskiego, ale również Namiestnictwa we Lwowie. Długotrwałe starania miejscowego komitetu kościelnego popierał również właściciel hr. Edmund Krasicki oraz ks. dziekan leski Jan Tomaniewicz. Parafię obejmującą 20 miejscowości wydzielonych z placówki hoczewskiej erygował 2 listopada 1889 r. bp Łukasz Ostoja Solecki. Pierwszym proboszczem został ks. Tomasz Pelczar.

W 1901 r. w trakcie wizytacji kanonicznej dekanatu leskiego, Baligród odwiedził ks. bp Karol Józef Fischer, sufragan przemyski. Na biskupa i towarzyszących mu księży oczekiwali przy bramie powitalnej wierni obu obrządków. Następnie hierarcha wstąpił do miejscowej cerkwi i na czele procesji udał się do kościoła parafialnego. W relacji z wizytacji tak opisano stan baligrodzkiej świątyni: Kościół niewielki (…) zewnątrz przedstawia się dobrze, kryty blachą, obwiedziony murem; wewnątrz jeszcze nie jest wykończony, ołtarze są jeszcze prowizoryczne, dlatego nie mógł być konsekrowanym. W obrębie parafii są kaplice w Mchawie i w Cisnej. W Cisnej, gdzie jest wiele robotników obrządku łacińskiego przy tartakach, odprawia ks. Proboszcz mając facultatem binandi [możliwość odprawiania dwóch mszy świętych] Mszę św. co trzecią niedzielę, co kosztuje go trudu wiele, bo do Cisnej jest blisko 18 kilometrów. W trakcie wizytacji biskup udzielił sakramentu bierzmowania 204 osobom.

Obawy o wynarodowienie
W 1912 r. rozpoczęto starania o budowę kaplicy rzymskokatolickie w Cisnej, która należała wówczas do parafii baligrodzkiej. Do działań ówczesnego proboszcza ks. Jana Peszka dołączyła również redakcja „Tygodnika Ziemi Sanockiej”, która nawoływała do wpłacania datków na rzecz budowy nowej świątyni. Jednocześnie baligrodzki korespondent tej gazety podkreślał w kwiecistych słowach, że jeśli kościół w Cisnej szybko nie powstanie, to miejscowym Polakom grozi wynarodowienie. W „Tygodniku Ziemi Sanockiej”, który związany był z narodową demokracją, wielokrotnie zwracano uwagę na postępującą, zdaniem autorów publikowanych w gazecie tekstów, rutenizację mieszkańców Sanockiego.

Alarmujące teksty o wynaradawianiu się ludności polskiej w Bieszczadach na przełomie XIX i XX w. miały jednak pewne oparcie w rzeczywistości. Tak o niezbyt odległej od Baligrodu Terce pisał urodzony w tej wsi Franciszek Gankiewicz (1890–1964): Na co dzień używana była tylko ruska mowa, a we dworze i w jednej rodzinie – gajowego Tomasza Czarneckiego – mówiono po polsku. Polak różnił się tylko tym, że odmawiał pacierz po polsku, i raz do roku był u spowiedzi w kościele w Wołkowyi, gdzie słyszał kazanie księdza po polsku. Widać jak ważną rolę w podtrzymaniu więzi z polskością wśród polskiej mniejszości na omawianym terenie odgrywał Kościół rzymskokatolicki. Niebagatelne znaczenie miała tutaj dla samych okolic Baligrodu budowa świątyni i powstanie parafii obrządku łacińskiego. Stąd też późniejsze starania o powstanie kaplicy rzymskokatolickiej w Cisnej.

Koszmar pierwszej wojny
Tragiczne dla Bieszczadów były pierwsze miesiące wielkiej wojny światowej. W lutym 1915 r., gdy front przechodził przez Baligród, uszkodzeniu uległo wiele budynków mieszkalnych oraz kościół. Wówczas zginął również ks. proboszcz Jan Peszek, który został pochowany obok świątyni. Dopiero pięć miesięcy później przybył do miasteczka w charakterze administratora parafii rzymskokatolickiej ks. Józef Górnicki. Od śmierci ks. Peszka posługę dla miejscowych łacinników sprawował ks. Stanisław Szufa, proboszcz parafii Wołkowyja. W kronice parafialnej opisano pokrótce wygląd Baligrodu i okolicy latem 1915 r.: Z daleka widać już było miasteczko częścią spalone, częścią zdemolowane, lasy zrujnowane, pola zryte rowami strzeleckimi i granatami, wszędzie pełno mogił i krzyżów, wszędzie dało się czuć nieprzyjemny odór niedopalonych domów, rozkładających się ludzkich i zwierzęcych ciał. To wszystko przemawiało zatem, że przed dwoma niespełna miesiącami zmagały się straszne siły, jakby dwóch tytanicznych olbrzymów.

Przed administratorem parafii stało zatem wiele zadań. Należało wybudować nową plebanię, a i sama świątynia wymagała remontu po zniszczeniach z okresu, gdy przez Baligród przechodził front. W Sylwestra 1930 r. otwarto uroczyście Dom Katolicki, w którym przy parafii prowadzono działalność religijno-kulturalną. Murowany obiekt powstał na placu przy kościele z inicjatywy ks. Bronisława Jedziniaka. W Domu Katolickim urządzona została scena teatralna. W 1932 r. parafię wizytował ks. bp Franciszek Barda. W Baligrodzie funkcjonowało wówczas katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej – sekcja żeńska i sekcja męska. Przy miejscowym SMP zorganizowano orkiestrę i chór, które uświetniały uroczystości kościelne. Również z inicjatywy ks. Bronisława Jedziniaka w Baligrodzie zaczęła funkcjonować Akcja Katolicka. Ksiądz administrator od 1922 r. był instruktorem AK w dekanacie leskim.

Żołnierze w cerkwi
We wrześniu 1938 r. parafię objął ks. Piotr Roztocki, który w początkach okupacji niemieckiej zaangażował się w pomoc dla polskich wojskowych próbujących przedostać się na Węgry. Zagrożony aresztowaniem w 1940 r. opuścił Baligród i schronił się początkowo w Haczowie, a następnie w Brzyskach w powiecie jasielskim. W podziękowaniu za uratowanie ks. Roztocki po wojnie ufundował przy baligrodzkim kościele figurę św. Andrzeja Boboli.

Administratorami parafii w latach 1942–1950 byli ks. Józef Miezin i ks. Stanisław Stawarski. Pod koniec lat czterdziestych w cerkwi baligrodzkiej, która mogła pomieścić więcej osób niż kościół, odprawiano nabożeństwa dla stacjonujących w Baligrodzie żołnierzy. 24 listopada 1950 r. posługę duszpasterską w Baligrodzie rozpoczął ks. Tomasz Kość, który kierował parafią przez niemal 45 lat.

Fragmentami  przeredagowany i skrócony tekst pochodzi z książki autora pt. „Baligród. Historia bieszczadzkiego miasteczka”. Publikacja za zgodą autora. Wydawnictwo Ruthenus, Krosno 2018. Śródtytuły i tytuł od redakcji

 

Plebania rzymskokatolicka, rok 1923<br/>fot. Kronika parafii w Baligrodzie
fot. Kronika parafii w Baligrodzie
Ks. Bronisław Jedziniak i członkinie Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej <br/>fot. Kronika parafii w Baligrodzie
fot. Kronika parafii w Baligrodzie
autor: Łukasz Bajda