Ustrzyki Dolne
sobota, 23 maja 2020

Bieg Rzeźnika – w tym roku biegamy indywidualnie!

Bieg Rzeźnika – w tym roku biegamy indywidualnie!<br/>fot. Bieg Rzeźnika
fot. Bieg Rzeźnika

Organizatorzy Biegu Rzeźnika w tym roku zrezygnowali z organizacji zawodów w tradycyjnej formie. Nie zostały one przeniesione na inny termin, ale rozszerzono formułę biegu. Wykorzystano też potencjał imprezy do promocji Bieszczad i ratowania lokalnej branży turystycznej.

W tym roku organizatorzy stworzyli wyzwanie, umożliwiające uczestnikom indywidualne sprawdzenie się na wybranych przez siebie trasach, w ramach ustalonych limitów czasowych. „Było to o tyle łatwiejsze, że od swoich początków Bieg Rzeźnika i inne biegi festiwalowe bardziej niż na rywalizację sportową stawiały na promocję turystyki, Bieszczad, i zdrowego stylu życia. Stąd też bardzo pozytywny odzew ze strony samych uczestników, którzy marzą żeby i w tym roku przeżyć chociaż namiastkę atmosfery Festiwalu, oraz znów podjąć się walki z własnymi słabościami na trudnych bieszczadzkich szlakach. Jest w tym trochę z konwencji biegu wirtualnego, ale biegamy po realnych, oznakowanych trasach. Dzięki temu na szlakach będzie luźno i bezpiecznie” – wyjaśniają organizatorzy.

Organizatorzy zastosowali szereg ograniczeń i zmian, które mają zapewnić bezpieczeństwo zawodnikom oraz spełnić wymagania bezpieczeństwa związane z pandemią koronawirusa. Przede wszystkim, Bieg Rzeźnika odbędzie się w rozszerzonym terminie 6-14 czerwca. Uczestnicy będą pokonywać bieszczadzkie szlaki indywidualnie, stosując się do antywirusowych restrykcji.

- Startujemy indywidualnie (w Rzeźniku - parami), w dowolnym dniu i momencie (zgodnie z zadeklarowanym w odprawie on line wyborem przedziału czasowego). Na wyznaczonych trasach będzie pomiar czasu. Nie ma limitu czasu na pokonanie danej trasy, ale rekomendujemy, aby ze względu na bezpieczeństwo pokonywać trasy pomiędzy wschodem, a zachodem słońca. Na wszystkie biegi rozciągamy klasyczną rzeźnicką zasadę: zwycięzcami są wszyscy, którzy je ukończą - mówi Mirosław Bieniecki, Dyrektor VI Festiwalu Biegu Rzeźnika

W tym roku, nie będzie tradycyjnej festiwalowej oprawy, grupowych startów, masowego biegania po górach, punktów odżywczych czy ceremonii dekoracji. Będzie natomiast indywidualne bieganie przez 9 dni na prawie 300 kilometrach tras oznakowanych na czas Festiwalu. Zaplanowano też indywidualny pomiar czasu i medale, a potrzebny ekwipunek zostanie zawodnikom przekazany indywidualnie, bez konieczności gromadzenia się w biurze zawodów.

Dla bezpieczeństwa zawodników zrezygnowano z tych punktów programu, które wiązały się z obecnością wielu ludzi w jednym miejscu i czasie. - W miejscach publicznych będziemy musieli się poruszać w maseczkach i oczywiście będziemy musieli się stosować do wszystkich aktualnie obowiązujących okołowirusowych ograniczeń. Jakie regulacje będą obowiązywały w czerwcu – zobaczymy wszyscy. Na pewno na bieżąco będziemy reagować na aktualną sytuację i dostosowywać do niej ostateczne warunki rozegrania Festiwalu – zapowiedział Mirosław Bieniecki.

Organizatorzy przekonują, że Festiwal nawet w tak ograniczonej i zmodyfikowanej formule, da jego uczestnikom namiastkę normalności i możliwość obcowania z naturą, czego wszyscy tak bardzo potrzebują. Pomoże też przetrwać miejscowej branży turystycznej i pozwoli zachować ciągłość tradycji Biegu Rzeźnika, który odbywa się w Cisnej po raz 17.

 

 

FOT. MAT. PRAS. BIEG RZEŹNIKA

 

autor: oprac. paba
źródło: mat. pras.